Rocznica

•lipiec 2, 2008 • Brak komentarzy

Środa. Powoli mija dwa lata jak jestem z Karolem. To, że jesteśmy ze sobą już tak długo zawdzięczamy m.in. jego mamie, która nie robi problemu z tego, że jej syn śpi za ścianą z facetem.

Moja matka wie, że spotykam się z jakimś chłopakiem, ale nigdy jeszcze o tym nie rozmawialiśmy. Nie wiem, dlaczego. Chyba boi się usłyszeć…mamo jestem gejem!

 

Dylematy geja

•czerwiec 15, 2008 • Brak komentarzy

 

Niedziela. Za kilka dni mam wesele. Znaczy się mój brat się żeni. Wypadałoby pójść do komunii podczas uroczystości. I tu się zaczynają kolejne schody w życiu geja. Iść do spowiedzi i przyznać się, że jest się gejem to nawet nie jest taki duży problem. Dużym problemem będzie obiecać poprawę czy rezygnację z praktyk homoseksualnych. To jest przecież niemożliwe.

Religia i wartości chrześcijańskie wpajane były mi od małego. Kiedyś byłem nawet ministrantem, gdy popęd seksualny nie istniał a na moich zielonych slipkach prezentowały broń wojownicze żółwie ninja.

Gdy odkryłem w sobie homoseksualizm, musiałem zweryfikować cały swój światopogląd. Kościół mimo swoich własnych doświadczeń negował moją osobę i moje skłonności. Jedyne co w tej sytuacji mogłem zrobić to zastosować tzw. ja-izm, czyli poszukiwania mające na celu sformułowanie własnej religii.

Niestety mój ja-izm nie mówi ma jak mam się zachować w sytuacji, gdy moi bliscy wchodzą na nową drogę życia. Wiem, że nie mogę iść do komunii. Wiem jednak też to, że inni właśnie takiego zachowania ode mnie oczekują.

Natura

•marzec 25, 2008 • Brak komentarzy

Lubrykant mamo…

•marzec 6, 2008 • Brak komentarzy

Czwartek. Ostanio przy kolejnej wizycie Paweł zostawił mi lubrykant. Raczej nie używam takich “udogadniaczy” , ale on o tym jeszcze nie wiedział. Lubrykant w plastikowej butelce wysmarowanej tekstem w języku angielskim wrzuciłem do szafki.

Dziś mama zapytała się o długopis. Zobacz w szafce - odpowiedziałem. Zobaczyła i wyjęła ale nie długopis tylko lubrykant. Nie potrafiłem jej wytłumaczyć co to jest - jakoś mnie zatkało i ją chyba też, gdy kazałem to odłożyć. A poza tym dzień minął już bez większych wpadek.

Witaj wielki świecie!

•marzec 6, 2008 • 1 komentarz

Welcome to WordPress.com. This is your first post. Edit or delete it and start blogging!